O nas

Czy nie macie wrażenia, że mimo posiadania wielu książek kucharskich ciągle gotujecie to samo? W polskiej telewizji moda i boom na programy kulinarne, półki w księgarniach uginają się od najprzeróżniejszych książek, a w domu na obiad znowu makaron?

My od zawsze uwielbialiśmy jeść. Nieco później, już w dorosłym życiu zaczęliśmy spełniać się też w gotowaniu. Coraz częściej spotykaliśmy się już nie tylko przy piwie, ale także przy suto zastawionym stole. Po jakimś czasie także z trunkami weszliśmy półkę wyżej:) A co do półek właśnie – one zaczęły uginać się pod ciężarem coraz to nowych książek kulinarnych. Nie raz rozmawialiśmy o tym jakie to wspaniałe pozycje, jakież piękne dania… Tyle że jakoś nie bardzo udawało nam się z nich gotować.  Ten właśnie wniosek skłonił nas do zrobienia tego bloga.

Stąd właśnie nazwa bloga. By the book – oznacza robienie czegoś zgodnie z zasadami lub przepisem. Cookbythebook znaczy więc po prostu – gotuj zgodnie z przepisem.

I to właśnie staramy się robić. Gotować zgodnie z przepisem, mając nadzieję, ze wyjdzie z tego coś zjadliwego, a może i pysznego. Potem po prostu to zjadamy i przy pomocy naszych nieocenionych testerów (Basi, Marcina i Stacha)oceniamy przepisy pod względem skali trudności, kosztów, a przede wszystkim walorów smakowych. Nie jesteśmy obiektywni, ale jesteśmy szczerzy:)

Mamy nadzieję, że z naszego bloga dowiecie się, czy warto kupić jakąś książkę kucharską, bo można z niej ugotować coś pysznego, czy raczej pozachwycać się pięknymi zdjęciami, a na obiad zrobić „to co zwykle”…

Autorzy

gosiaGosia – żona, matka i kucharka. Kocham gotować, nic mnie tak nie relaksuje jak stanie przy garach. Kiedy mam zły dzień i żyć się nie chce, to gotowanie, jedzenie i wino ( w takiej kolejności, albo zupełnie odwrotnej:)) pomagają mi przeżyć. Dziś jestem fanką kuchni lekkiej i nowoczesnej, ale zapytana o ukochane danie bez zastanowienia powiem – gniecione ziemniaki, kurczak smażony w miodzie i buraczki na ciepło ze śmietaną i cukrem. To danie mojego dzieciństwa i do tej pory jeszcze nic go nie przebiło.

Z wykształcenia jestem slawistką, ale nie pracuję w zawodzie. Ze studiów zostały mi miłe wspomnienia, znajomość chorwackiego i miłość do tamtejszej kuchni.

 

 

 

55903_1231579124938_2787127_oUla – absolwentka Politechniki Gdańskiej, na co dzień pracuje dla jednego z trójmiejskich deweloperów, od święta piecze fantastyczne słodkości. Nie boi się kulinarnych wyzwań i egzotycznych składników.

 

 

 

 

 

 

remont2Wojtek – fotograf z wyboru i powołania. Na co dzień zajmuję się fotografią okolicznościową, ten blog to moje pierwsze kroki w fotografii kulinarnej. Chociaż raczej nazwałbym to „reportażem z gotowania” niż fotografią kulinarną…

Uwielbiam gotować i uwielbiam robić zdjęcia, więc założenie bloga kulinarnego było tylko kwestią czasu :)

Czym zajmuję się na co dzień można zobaczyć tu: www.wojciechpiskorski.pl albo tu: blog.wojciechpiskorski.pl