Burgery z dorsza

burger1Nasza akcja testowania burgerów trwa! Burger Anny Starmach nie należał do najlepszych jakie jedliśmy w życiu, ale my nie poddajemy się tak łatwo i postanowiliśmy sprawdzić jak wyjdzie burger z innej książki pani Starmach. Tym razem. Po co? A bo to całkiem inna historia. Przedstawiamy Wam burgera z dorsza. Lubimy wyzwania!

 

Będziecie potrzebowali (2 buregry):

 – 200-300 g filetu z dorsza
– 2 bułki pszenne
– 1 pomidor
– garść rukoli
– 1 ogórek
– 1 czerwona cebula
– 1 jajko

 – 1 łyżeczka ostrej musztardy
– 1 łyżka majonezu
– 0,5 pęczka natki pietruszki
– bułka tarta
– 1 łyżka mąki pszennej
– 0,5 łyżeczki soku z cytryny
– sól, pieprz


burger2

  1. Filety grubo posiekaj, przełóż do miski i dodaj jajko, pokrojoną cebulę, sól, pieprz, sok z cytryny, posiekaną natkę i musztardę. Całość wymieszaj i ulep kotleciki.
  2. Kotlety obtocz w mące, potem w bułce tartej i smaż na oleju po 2-3 minuty z każdej strony.
  3. Bułki przekrój i podpiecz w piekarniku. Dolną połówkę posmaruj majonezem i musztardą, połóż rukolę, pokrojonego ogórka, kotlet z dorsza, 2 plasterki pomidora i przykryj drugą częścią bułki.

Gotowe! Smacznego!

burger3

burger4

burger5

No i nam się Pani Starmach wzięła i zrehabilitowała. I to jak! Burgery z dorsza są po prostu, po prostu, no po prostu….petarda!

Nie wiemy czy to kwestia tego jajka, co nam go w poprzednim przepisie zabrakło, czy ryby, którą Tata Gosi złowił sam osobiście, ale to po prostu jest pyszne. I do zrobienia w 25 minut. No i może nawet za 25 zł jakby się postarać. Przede wszystkim jest to przepis dla każdego. Fajna alternatywa dla ciężkich, mięsnych burgerów i chyba dość dobry pomysł na przemycenie ryby dzieciom.

Mieliśmy obawy, że cebula zdominuje rybę, że nie zdąży się usmażyć, no tak całkiem szczerze to po prostu po ostatniej burgerowej porażce chyba trochę kręciliśmy nosami na pomysły Ani Starmach. A tu proszę – zaskoczenie. I wniosek, że jeden zepsuty przepis nie musi przekreślać całej reszty.

Jedna mała uwaga – w przepisie jest informacja, ze bułki mają być pszenne, nie jest napisane jakie konkretnie. My postanowiliśmy użyć bułek zwykłych, a nie tych pompowanych z paczki. I Wam również polecamy!

Nie sugerujcie się ilością produktów na zdjęciach – robiliśmy 4 burgery, więc wszystko pomnożyliśmy razy dwa.

Podsumowując – dobry obiad dla dzieci i dla dorosłych. Polecamy!

burger1

4 Comments

  1. mufu · 25 czerwca 2014 Reply

    Kolejny przepis wypróbowany za Waszą rekomendacją. I znowu zgoda – smak jest rewelacyjny! Myślę jedynie że warto by było uprzedzić przyszłych wykonawców ww. burgera aby nie zrażali się tym jak zachowuje się masa, z której ma powstać kotlet. Mnie ogarnęło lekkie przerażenie przy pierwszej próbie ulepienia kotlecika. O dziwo jednak udało się a kotlet się nie rozpadł i do tego był pyyyszny :-)

  2. admin · 25 czerwca 2014 Reply

    Mufu, pełna zgoda – my też mieliśmy takie obawy po wymieszaniu składników. Ale nasze również bardzo ładnie się usmażyły, także tym razem punkt dla Ani Starmach :)

  3. andzia · 26 sierpnia 2014 Reply

    są przepyszne w smaku :), ale niestety rozwalały się przy formowaniu i smażeniu. Czy ktoś może poradzić mi co zrobić inaczej? dodać jeszcze jedno jajko? bułkę tartą do masy? nie mam pojęcia

    • admin · 27 sierpnia 2014 Reply

      Nam również w czasie formowania burgery się „rozlatywały”, ale po usmażeniu było ok, więc trudno powiedzieć… może troszkę bułki tartej załatwiłoby sprawę? Albo podsmażaj chwilę dłużej, zanim zabierzesz się za przewracanie na druga stronę ;)

Dodaj komentarz