Kremowa zupa z białych szparagów

szparagi5Uwaga, uwaga! Nowy autor, nowa książka! Basia Ritz, zwyciężczyni pierwszej edycji Masterchefa. Przy okazji mieszkanka Trójmiasta, więc tym bardziej nam bliska. Podobno przymierza się do otwarcia restauracji w Gdańsku, więc może już niedługo będziemy mogli posmakować jej dań w jej własnym wykonaniu. Póki co, wymyśla Pani Ritz, a gotujemy my. I co z tego wychodzi? Sprawdzamy na kremowej zupie z białych szparagów.

 

 

Będziecie potrzebowali (około 6 porcji):

  • ok. 1,5 kg białych szparagów
  • ok. 1,5 l bulionu drobiowego (może być też bezmięsny)
  • 1,5 łyżki soku z cytryny
  • 1,5 łyżki cukru
  • 2-3 łyżki soli
  • świeżo zmielony czarny pieprz
  • 200 g śmietany kremówki 30%
  • odrobina posiekanego koperku

szparagi1

1. Szparagi obierz, odkrój zdrewniałe końce (wyrzuć) i główki (odłóż).
2. Łodygi pokrój, wrzuć do garnka, zalej bulionem. Dodaj sok z cytryny, sól i cukier i doprowadź całość do wrzenia. Następnie gotuj około 20 minut na średnim ogniu. Po ugotowaniu dokładnie zblenduj, a następnie przecedź przez sito. Dodaj śmietanę, ewentulnie dopraw. Dodaj główki szparagów i gotuj jeszcze 5 minut.
3. Serwuj z koperkiem, ewentualnie z grzankami.

szparagi2

szparagi3

szparagi4

szparagi6

Mniaaaaaaaaaam, mniaaaaam! Wydawało nam się, ze krem ze szparagów niczym nas nie może zaskoczyć. A jednak! Po prostu pyszny. Z podanych proporcji wychodzi naprawdę idealnie wywarzona, pięknie zbalansowana, można by napisać nawet WYKWINTNA kremowa zupa. Myślimy, że nie powstydziłaby się jej żadna restauracja.

Przy zupie roboty trochę jest, choć najwięcej chyba przy obieraniu szparagów (co my postanowiliśmy zrzucić na naszą testerkę Basię – Basiu, dziękujemy), a potem to już z górki. Głównie jednak to ta zupa robi się sama. Można zabłysnąć przed gośćmi albo wpadającą z wizytą teściową. Chociaż jeśli teściowa nie jadła wcześniej szparagów to uważajcie – mocz po ich spożyciu „pachnie” naprawdę nieszczególnie – jeszcze teściowa gotowa was posądzić o otrucie:)

Tak czy inaczej – zupę polecamy z całego serca, ale oczywiście nie obędzie się bez kilku uwag.

Dla osób, które nie miały zbyt wiele do czynienia ze szparagami to podana w książce sucho informacja o obcięciu zdrewniałych końcówek moze być niewystarczająca. Za pierwszym razem może być to trudne do „wyczucia”. Nam najlepiej sprawdza się sposób z „naginaniem” szparaga tak, by sam złamał się w miejscu, w którym powinno się go obciąć. Sposób chyba najłatwiejszy, a co najważniejsze – działa.

Jak na kremową zupę, to wyszła dość rzadka, co może wynikać z tego, że niestety strasznie ciężko szło nam jej blendowanie. W związku z tym na sicie zostało sporo niezblenowanej treści, która ostatecznie nie trafiła do zupy. Mamy dość dobry blender, ale widocznie nie dość dobry. Ostrzegamy, że blendowanie szparagów jest dość wymagające i brudzi:) Następnym razem spróbujemy chyba jeszcze trochę bardziej zmiękczyć szparagi, czyli wydłużyć czas gotowania o kilka minut.

I tyle z czepialstwa. Pyszna zupa godna polecenia. Po prostu!

szparagi7

 

3 Comments

  1. magma · 13 czerwca 2014 Reply

    bardzo lubię taki krem:)

  2. fix · 3 lipca 2014 Reply

    a jaki blender jest lepszy od waszego? w media expert znajde jakis porządniejszy?

  3. admin · 13 stycznia 2015 Reply

    Spokojnie da się już teraz znaleźć lepsze blendery, nasz jest już staruszkiem i od jakiegoś czasu prosi się o wymianę. Proszę zwracać uwagę na moc, im większa tym lepsza.

Dodaj komentarz