Azjatycki bulion z kurczakiem i makaronem ryżowym

bulion6Azjatycki bulion z kurczakiem i makaronem ryżowym. Bo jest zimno. Bo taka wiosna to nie wiosna. Bo potrzebujemy się ogrzać, dogrzać i wygrzać. A czyj? Oczywiście Jamiego Olivera, bo liczyliśmy, ze jak wybierzemy naszego „pewniaka” to będzie pysznie, a nie mieliśmy ochoty na wpadki i ryzyko. Czy ta taktyka się sprawdziła? Poczytajcie!

 

Będziecie potrzebowali: (2-3 porcje):

 – 1 łyżka mieszanki nasion (dyni, maku, słonecznika, sezamu itp)
– garść orzechów nerkowca
– 1 podwójna pierś z kurczaka
– 2 łyżeczki przyprawy „5 smaków”
– sól morska i świeżo mielony czarny pieprz
– oliwa z oliwek
– kawałek imbiru wielkości kciuka
– 1 drobiowa lub warzywna kostka bulionowa

 – 1 papryczka chilli
– 100 g makaronu ryżowego
– garść groszku cukrowego
– 6 cienkich szparagów
– 6 minikolb kukurydzy
– sos sojowy
– sok z 1 limetki
– garść liści młodego szpinaku

bulion1

  1. Zagotuj w średnim garnku 1 litr wody i wrzuć kostkę bulionową.
  2. Postaw patelnię na dużym ogniu i wrzuć nasiona i orzechy, mieszaj co chwilę.
  3. Pokrój piersi kurczaka na około 6-8 sporych pasków, włóż do miski, posyp przyprawą „5 smaków”, dopraw solą i pieprzem i wymieszaj.
  4. Kiedy orzechy i nasiona lekko się zarumienią, przesyp je na talerz, wlej na patelnię oliwę i smaż kawałki kurczaka na dużym ogniu przez około 5-7 minut, obracając co chwilę.
  5. W czasie smażenia kurczaka posiekaj drobno imbir i papryczkę chilli, odłam twarde końcówki szparagów i pokrój szparagi na około 4-cm kawałki
  6. Wrzuć do garnka z bulionem cały imbir, połowę papryczki chilli, szparagi, groszek, kukurydzę i makaron. Wlej 2 łyżki sosu sojowego.
  7. Doprowadź do wrzenia i gotuj około 2-3 minuty.
  8. W międzyczasie zdejmij kurczaka z patelni i pokrój na mniejsze cząstki.
  9. Do talerzy włóż liście szpinaku, wlej bulion z warzywami i makaronem, włóż kawałki kurczaka, posyp nasionami i orzechami i odrobiną papryczki chilli.

Gotowe!

bulion2

bulion3

bulion4

Na początek kilka uwag co do produktów – mamy znajomości tu i ówdzie, ale groszku cukrowego niestety nie udało nam się dostać. Użyliśmy więc zwykłego – mamy nadzieję, że to nie jest jakieś straszne faux pas. Kolejna problematyczna sprawa to minikolby kukurydzy. My nie znamy innych niż marynowane, więc takich właśnie użyliśmy, oby nam za to noże opuszków nie poobcinały:)

I pierwszy szok! Pan Oliver pisze, że przygotowanie dania zajmie Wam 17 minut minut – i…..mówi PRAWDĘ. Chyba po raz pierwszy w tej kwestii:) To naprawdę szybkie danie. Ekspresowe wręcz.

No i najważniejsze – przepyszne. Wiemy, wiemy, robimy się nudni, ale cóż począć skoro dania Jamiego prawie zawsze okazują się być bardzo dobre? Ta zupa jest lekka, świeża, aromatyczna, no po prostu wspaniała. Szparagi chrupiące, kurczak soczysty, do tego nasiona…mmmm. I te przyprawy – imbir, papryczka i limonka – cud po prostu! Najlepiej zrecenzował ją chyba sam Wojtek, który powiedział : „Takiej zupy to nie jadłem od… nigdy :) Smakuje, jak w najlepszej restauracji sushi”. Nic dodać nic ująć!

Kilka drobnych uwag:

1. Makaron następnym razem ugotujemy oddzielnie i tak też Wam radzimy, bo nakłada się go straaasznie ciężko.
2. Szpinak musi być bardzo baby – taki baby z Biedronki to trochę już za duże bejbi.

Smacznego!

bulion5

bulion6

Dodaj komentarz