Wieprzowina słodko – kwaśna

jamie1I znowu Jamie Oliver. To chyba o czymś świadczy, prawda? W swojej książce „Każdy może gotować” Jamie bardzo skutecznie udowadnia tytułową tezę, a dzisiejszy wpis moglibyśmy zatytułować „Każdy może gotować chińszczyznę”, bo danie jest naprawdę proste. Ale czy każdemu będzie smakować? To już zupełnie osobna sprawa… Zapraszamy do lektury.

 

 

 

Będziecie potrzebowali (2 porcje):

– 200 g ryżu długoziarnistego (basmanti lub zwykły)
– 200 g polędwicy wieprzowej
– 1 mała czerwona cebula
– 1 czerwona lub żółta papryka
– kawałek świeżego imbiru (wielkości kciuka)
– 2 ząbki czosnku
– 1/2 – 1 papryczka chilli
– 2 łyżeczki nasion sezamu*
– sól morska i świeżo zmielony czarny pieprz

 – mały pęczek świeżej kolendry
– olej arachidowy**
– 1 czubata łyżka przyprawy chińskiej „5 smaków”
– 1 łyżeczka mąki kukurydzianej
– 2-3 łyżki sosu sojowego
– 230 g ananasa z puszki wraz z sokiem
– 2 łyżki octu balsamicznego
– kilka liści sałaty

* Przyznajemy, bo i tak się wyda. Zapomnieliśmy o sezamie, przez co nie ma go na zdjęciach…
** Nie udało nam się zdobyć oleju arachidowego. Według wikipedii, olej ten charakteryzuje się wysoką temperaturą tzw. punktu dymienia, czyli można go używać do bardzo intensywnego smażenia. Niewiele pod tym względem ustępuje mu olej słonecznikowy czy masło klarowane, którego użyliśmy.

jamie2

  1. Przepis jest naprawdę prosty i szybki, więc jeżeli masz już trochę wprawy w kuchni, możesz zacząć od wstawienia w garnku wody na ryż.
  2. Polędwiczkę pokrój w dwucentymetrowe kostki. Cebulę obierz, paprykę przekrój i oczyść z nasion, a następnie obie pokrój w dwucentymetrowe kostki. Czosnek i imbir obierz, papryczkę chilli oczyść z nasion i wszystko  drobno posiekaj.
  3. Rozgrzej dobrze głęboką patelnię (najlepiej wok), wlej trochę oleju i wrzuć mięso. Dodaj przyprawę „5 smaków”, wymieszaj i smaż na dużym ogniu przez kilka minut (maksymalnie 5 ). Wyjmij mięso z patelni.
  4. Dolej oleju, i kiedy się rozgrzeje wrzuć wszystkie warzywa. Smaż na dużym ogniu, często mieszając, przez 2 minuty. Wsyp mąkę kukurydzianą, wlej sos sojowy i szybko wymieszaj. Smaż jeszcze przez niecałą minutę (dosłownie!)
  5. Jak tam ryż? Jeżeli jest już gotowy, odcedź go, włóż do garnka i przykryj pokrywką, żeby pozostał ciepły.
  6. Dodaj na patelnię ananasa wraz z sokiem, usmażone wcześniej mięso i ocet balsamiczny. Wymieszaj, posmakuj i w razie potrzeby dopraw pieprzem i sosem sojowym
  7. Gotuj przez chwilę (aż mięso stanie się kruche), pod koniec gotowania dodaj posiekane łodyżki i połowę liści kolendry. Ważne jest, aby dodać je na samym końcu, bo kolendra poddana obróbce termicznej bardzo szybko traci swój charakterystyczny smak.
  8. Nałóż na talerze porcję ryżu i sałaty. Na ryż nałóż mięso z sosem, posyp pozostałą kolendrą i sezamem. Gotowe!

jamie3

jamie4

jamie5

Proste? Na pewno. A czy dobre? Zdecydowanie. Naszym zdaniem jest to właśnie taka chińszczyzna, za jaką kochamy kuchnię chińską. Pachnąca, lekko pikantna, intensywna i aromatyczna. Pycha! Instrukcje Jamiego jak zawsze są bardzo precyzyjne i pomocne, także możecie śmiało próbować, nawet jeżeli w kuchni stawiacie dopiero pierwsze kroki. W przypadku tego dania nie ma możliwości porażki ;).

Być może zabrzmi to jak truizm, ale musimy to napisać: jeżeli ktoś nie jest wielkim fanem kuchni chińskiej, to ten przepis nie jest dla niego. Danie jest… „mocno” chińskie, czy też „bardzo” chińskie. Jeżeli to nie do końca Wasze rejony smakowe, to lepiej wybierzcie coś innego.

jamie6

jamie1

3 Comments

  1. Lidia · 10 stycznia 2015 Reply

    Czy bez woka lub głębokiej patelni się uda?

    • admin · 11 stycznia 2015 Reply

      Mięso i warzywa smaży się osobno, więc powinno się udać nawet na zwykłej patelni. Potem można wszystko przełożyć do garnka (na etapie dodawania ananasa z sokiem). Powodzenia :)

  2. Lidia · 17 stycznia 2015 Reply

    Przepis wypróbowany i muszę pyrzyznać, że było przepyszne. Być może zabrzmi to nieskromnie, ale smakowało jak z chińskiej restauracji. Dodałam jedną, całkiem sporą papryczkę chili więc danie miało zdecydowanie moc:) Jedyna rzecz, która nie do końca mi odpowiadała to kruchość mięsa, moim zdaniem było troszkę za twarde, a robiłam wszystko zgodnie z przepisem ;( To danie pewnością jeszcze nie raz zagości na moim stole. Następny w kolejce do wypróbowania bulion z kurczakiem i makaronem ryżowym.
    Poza tym świetny blog, piękne zdjęcia, z wielką przyjemnością tutaj zaglądam.

Dodaj komentarz